Kropla teorii
Bariery i społeczne aspekty rehabilitacji
Istnieją dwa modele niepełnosprawności: Zgodnie z modelem medycznym niepełnosprawność jest postrzegana przez pryzmat zdrowia, a więc w tym wypadku jako chorobę, która jest leczona przez lekarzy i rehabilitantów. Lekarze powinni działać w taki sposób, aby osoba chora mogła aktywnie uczestniczyć w społeczeństwie, tworzonym przez i dla ludzi pełnosprawnych.
W modelu społecznym zwraca się uwagę na zapewnienie równości wszystkim członkom społeczeństwa, bez postrzegania osób niepełnosprawnych jako ludzi innych, mających specjalne potrzeby. Podkreśla znaczenie znoszenia barier, zarówno psychologicznych jak i fizycznych. Osoby z dysfunkcjami są aktywnymi uczestnikami społeczeństwa, partycypują w jego rozwoju. Niepełnosprawność jako taka powstaje przy zderzeniu możliwości rozwojowych danej osoby z wymaganiami świata społecznego.
Osoby z dysfunkcjami stają się niepełnosprawne ze względu na ograniczenia, których doświadczają: Uprzedzeń innych ludzi, utrudnionego dostępu do budownictwa użyteczności publicznej, nie przystosowanego system transportu, segregacji edukacji, niekorzystnych rozwiązań na rynku pracy. Stąd oprócz rehabilitacji medycznej potrzebna jest rehabilitacja społeczna, mająca przywrócić możliwość normalnego sposobu życia w środowisku społecznym. Cel ten osiąga się nie tylko za pomocą zmian interpersonalnych (pobudzaniu aktywności społecznej, uczenia samodzielnego wykonywania ról społecznych), ale i zmian w społeczeństwie (likwidacji barier architektonicznych i komunikacyjnych, kształtowaniu postaw sprzyjających integracji).
Niepełnosprawność może być postrzegana w kategorii różnicy, jako jeden z aspektów bycia człowiekiem. Każdy jest w jakiś sposób ograniczony przez własne ciało, w przypadku osób niepełnosprawnych ograniczenia wynikające z dysfunkcji są często mniej uciążliwe, niż reakcje otoczenia społecznego. Traktowanie osoby jako niepełnowartościowej jest tu znacznie bardziej urażające i bolesne niż dolegliwości fizyczne. Takie zachowanie nie musi wynikać ze złej woli, ale ze strachu przed innym, niepewności, jak należałoby się zachować, czy ze stereotypowych wyobrażeń na temat niepełnosprawności. To pełnosprawnym trzeba pomóc w pogodzenie się z faktem, że każda jednostka ma te same prawa oraz swoje własne plany, marzenia i sens życia.
Akceptacja sprawia, że niepełnosprawność ze stanu tragicznego może zmienić się w stan tak samo pogodny jak każdy inny. To, czy dziecko jest przystosowane do życia w zdrowym świecie nie jest tak ważne jak to, czy jest szczęśliwe. Tym co, odróżnia je od dziecka zdrowego jest siła konieczna do radzenia sobie z bólem i do pokonywania kolejnych barier.
« powrót
KRS 0000207238
.
